Sen zimowy.

Zwykły wpis

Zima daje się we znaki. Strasznie. Zapadamy więc w sen zimowy, który polega na miotaniu się po domu i po lesie praktycznie bezczynnie.

Plac do agility jest zasypany po kolana, frisbee też nie dajemy rady potrenować – i pies i człowiek nie są w stanie zrobić normalnie paru kroków w zaspach powyżej kolan.  Próbowaliśmy obedience, ale i tu wysoki śnieg jest przeszkodą, aport niknie w białym puchu i więcej czasu spędza się na wygrzebywaniu go spod niego, niż na właściwym treningu. A na jedynym odśnieżonym miejscu, czyli chodniku, piach i sól.

Jimmy odmówił wychodzenia na spacery w takich warunkach – nie dziwię się mu, w sumie, nie da rady zrobić kroku, a codziennie z nieba sypie się kolejna warstwa śniegu, co wywołuje u mnie i u niego ogromną frustrację.  Tylko Flai wydaje się być zadowolony… choć nie do końca, bo wciąż i wciąż wyciąga dyski, czego zazwyczaj nie robi.

Trwamy zawieszeni między ćwiczeniami w domu, a spacerkami po lesie.

Miłego zimowego snu. Dobranoc!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s