Poświeciło – seria druga.

Zwykły wpis

I znowu to nieszczęsne pionowe pierwsze zdjęcie ;) Nieszczęsne, bo takich mam mało, a nie, że jakieś ohydne. Co to, to nie.

Dzisiejszy spacer, równie słoneczny co wczorajszy (i jakby trochę zimniejszy), tym razem w powiększonym gronie. W ruch poszły nożyczki i Jimmek nie ma większości futra na łapach – dzięki czemu nie robią mu się na nich wielkie śnieżne kule. Do tego poruszaliśmy się ścieżkami konwencjonalnymi, a że dawno (:D) nie padało, szetlandzki książę mógł tuptać sobie po ubitym białym paskudztwie.

(portrety z przygryzionym faflem… nie ma to jak robić ze swojego psa idioty)

(a te już takie zwykłe… co nie zmienia faktu, że je uwielbiam)

(kolejne z serii dziwnych, ale ładnych)

(połowa zrobionych zdjęć z każdego zimowego spaceru przedstawia Flaia wykonującego jakże kreatywne zajęcie widoczne powyżej)

(a jakże ciężko się biega w takim śniegu…)

(Ciastko! Karmel! Czekolada!)

(sierota podczas radosnego patatajania z piłeczką tak się potrafi zapatatatajać – przy tym słowie wordpress wymiękł – że co chwila ją gubi…)

(… podnosi, wciąż zachowując powagę…)

(… i sunie w moim kierunku :D)

(i znowu.)

(yeeee haaa!)

Porobiliśmy też sobie trochę (dwie sesje) frisbee, sam toss’n’fetch, na parkowej wydeptanej alejce. I w sumie było nieźle, Fluczkowi nie udało się zabić, za to latał ładnie.

Trzecia seria (zdecydowanie moja ulubiona!) jutro :) A może uda się ruszyć na kolejny fotospacer, tym razem w większym składzie?

W sobotę zapewne do stajni, w końcu ile można kisić się w mieście. A niedługo… do Flaiowej miłości ;)

Pozdrawia ekipa KJF!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s