Śnieżne dekle.

Zwykły wpis

Z racji ładnej pogody postanowiliśmy trochę dzisiaj porzucać. Wprawdzie nadal jest zimno, ale nie tak, jak podczas ostatnich dni – więc świętujemy też ubytek tych paru minusowych stopni.

Generalnie – jak to każdy trening ostatnio, od kiedy nie ćwiczymy agility – bardzo, bardzo fajnie! Flai wyrobił się już, ma coraz lepsze oko do tego gdzie i jak leci frisbee – i gdzie i jak do niego wyskoczyć, nie lata już dla samego przebywania nad ziemią, nie zabija się o ziemię (bo oczywiście on nigdy nie myśli o tym, że po skoku trzeba wylądować :D). Poprawiło nam się plucie. Dobrze donosi, ładnie i mocno trzyma. Zgodnie z niepisaną zasadą, oczywiście coś się zepsuć musiało – dzisiaj były to reverse chest vaulty – ale mamy czas by nad tym popracować. A i ja go coraz lepiej czuję i już wiem, jak muszę mu rzucać. Nieśmiało zaczynamy naprawiać nasze aroundy i również nie wygląda to masakrycznie.

Udało się nam też zrobić multiple z 12 flipów pod rząd ;) Zdecydowanie ulubiony manewr Fluka!

Jim odpoczywa, czuje się już dobrze, nawet zaprasza kumpla do zabawy.

KJF.

Reklamy

One response »

  1. Super że coraz lepiej wam idzie :)

    U nas zima jest masakryczna tzn. może i nie dużo śniegu, termometr wskazuje – 15 ale da się wytrzymać, tylko pod tym śniegiem jest jeszcze tafla starego zamrożonego, więc raczej miło się na nim przy skakaniu nie ląduje ;c

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s