Uff, jak gorąco :)

Zwykły wpis

Ostatnimi dniami pogoda nie rozpieszcza. Burki biegają po domu wyciągając zewsząd dekle, aporty, a nawet klucze na plac treningowy (!), głośno narzekają na brak solidnej roboty. Bo ile można spacerować w zamieci i zaspach?

Dzisiaj było naprawdę gorąco i nic z nieba nie padało, a nawet słoneczko wychyliło się zza chmury, więc ruszyliśmy na krótki spacerek. Niestety, wszystkie piłeczki i szarpaki od razu niknęły w zaspach, a Jim odmawiał kotłowaniny na śniegu… więc i fotki takie bylejakie.

Tak wygląda nasza zimowa codzienność.

Jim w swojej derce, bez której odmawia ruszania się z domu :).

Zdecydowanie moje ulubione zdjęcie z dzisiaj.

I to by było na tyle ;)

A co porabiamy oprócz przedzierania się przez zaspy? Ano, OBIjamy się, teraz domowo. Z Flaiątkiem zaczynamy pozycję stój w marszu plus zostawanie w tejże pozycji, z Jimmem doszlifowujemy wysyłanie do pachołka.

KJF.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s