Szaleństwo do kwadratu.

Zwykły wpis

Pierwsze dni drugiego tygodnia ferii spędziliśmy wraz z Izą i jej Cud’dem ;). Wyprawa ewangelizacyjna się chyba udała, mimo tak krótkiej wizyty sporo udało się nam zrobić – i poćwiczyć, i pogadać, i potropić i pospacerować. Utwierdziłam się w przekonaniu, że dwa aussiki w małym pomieszczeniu to pogrom i apokalipsa ;). No, może nie każde dwa aussiki, ale tak omóżdżone jak nasze ;).

Śliczna Cud.

Śnieg był tak głęboki, że głównie mam zdjęcia psów biegnących przodem lub ślicznych australijskich zadków…

Na teraz taka ilość wystarczy, ale mam sporo więcej ;).

Generalnie wyjazd uważamy (ja i Flainięty) za bardzo udany, musimy to powtórzyć, kiedy tylko na łąkach nie będzie takich monstrualnych ilości paskudnego śniegu. Jestem też bardziej zakochana w Cudzie niż byłam, kapitalna z niej przyszła gwiazda. Szczególnie na śladzie :).

A co robimy my? Narzucamy szorki i dogtrekkingujemy po odśnieżonych ścieżkach. Jedno z ulubionych zajęć Flaia, moje nieco mniej, bo tempo bywa zabójcze :).

KF z J’em śpiącym błogo na kanapie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s