And… action!

Zwykły wpis

Jabbar z Magdą ;D.

(on lata!)

Na wszystkich działają te LATAJĄCE FLUidy :).

(Tutaj to on całkiem nie po Flaiowemu skacze… tak… nisko i ładnie jakby ;D)

Dzisiaj wpadłam na plac naprawiać zamek od klatki i przy okazji, jako, że garaż miałam otwarty, wyjęłam cztery pachołki i ustawiłam sobie słynną Zetkę ;).

Powiem szczerze – dzisiaj rano, po króciutkim treningu zarzekałam się, że nie ma po co myśleć nawet o PT, nie ma co się kompromitować i stresować. Z kolei po południu na placu przerobiliśmy sobie cały program i choć Fluk już pod koniec nie miał dużego poweru, to i tak jestem zadowolona. Nie wiem co o tym myśleć – daję sobie czas do 10 kwietnia – na myślenie i treningi, a potem podejmuję ostateczną decyzję.

KJF.

P.S: mam jeszcze mnóstwo fajnych zdjęć z luźnego biegania, parę deklowych, sporo ustawianych i z ruchu (w końcu mam szoła!), wiele z crate games – więc będzie co wrzucać :).

Reklamy

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s