Jim pływa!

Zwykły wpis

Tak! Wprawdzie cały czas za smaczkami, za to całkiem daleko i, jak zawsze w jego przypadku, w pięknym stylu – praktycznie bez wysiłku! Czasami włączał mu się tryb awaryjny („o boże, o boże, to woda jest, łaaaa!”), znaczy się przyspieszony motorek w kierunku brzegu, ale po sekundzie zapominał, zawracał i pływaliśmy dalej. Na chilloucie całkowitym :).

W końcu udaje mi się wytłumaczyć mu, że on lubi pływać. Bo on tego nie wiedział :). Mam nadzieję, że nie będzie więcej uciekał na widok większej wody – choć beze mnie nie wróżę mu kariery Phelpsa.

Niestety nie uwieczniłam jego wyczynu zdjęciowo, postaram się następnym razem. Za to jutro z pewnością przywieziemy jakieś fotoFluki i fotoJimy, bo aparat zabieramy ze sobą na Derby Podlasia (klik). Tak więc i fotoKonie będą, i to nie merlaste!

KJF.

Reklamy

One response »

  1. GRATZ dla Jimmiego, dzielnego szelciaka!!!

    Moja dzidzia pływa za patykiem, preferuje styl rozpaczliwy – dużo niepotrzebnego machania łapami i mina tonącej wydry.

    Pozdrawiamy!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s