Derby z pazurem.

Zwykły wpis

Flunio genialnie wybiera sobie czas i miejsce – dzisiaj rano zauważyłam, że ma odparzone i nieco zapaprane okolice pazura i palca. Na tyle nieładnie to wyglądało, że trzeba było odwiedzić weta i teraz dzieciak popyla w bandażu na łapce i z miną „czas umierać”.
Na zawodach nudził się więc straszliwie, wzdychał, merdał, tarzał się i zdejmował wymieniony wyżej bandaż. Pogoda też nie rozpieszczała, bo choć ogólnie było bardzo przyjemnie (uff,wreszcie nie upał) to fotograficznie niekoniecznie.
No i teraz słyszę, że dolazły do nas te burze i ulewy.

Najpierw trochę dzieciaka.

I trochę kadrów czterokopytnych.

KJF.

Reklamy

2 responses »

  1. Jak to możliwe, że nie trafiłam tu wcześniej? Noż nie wierzę!

    Biedny Flaiek. A konie genialne *w* Było może coś z Żarnowa, bo wiem, że jeżdżą czasem na takie zawody?

    • Z Żarnowa nikogo nie było, zresztą nie widziałam ich nigdy u nas (a szkoda).
      To teraz mam nadzieję, że będziesz zaglądać częściej :)!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s