Krok w przód, dwa w tył.

Zwykły wpis

Czyli nigdy nie jest za dobrze. Zawsze coś się musi zchrzanić.

Od paru dni Jim w ogóle nie chce wychodzić na spacery, snuje się z tyłu z miną „zostaw mnie to zdechnę w krzakach”. Na zewnątrz w ogóle nie mogę do niego dotrzeć… o ile czegoś od niego nie chcę. Zabawkami i patysiami bawi się normalnie, jest żarty, sztuczki robi, z Flaiem się gania, ale kiedy tylko dam mu spokój, wraca do poprzedniego, dość depresyjnego, stanu.

I nie mam pojęcia dlaczego.

Ale z szeltem już tak jest…

KJF. Z J w depresji.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s