Jedyny słuszny… BARF.

Zwykły wpis

Po długich i rozmaitych przygodach z Flaiowym żywieniem, przerzuciliśmy się na (jak w tytule) BARF. Nie będę pisać, co to jest, bo większość osób wie, a ci nieliczni niewiedzący niech się zapoznają z wujkiem Googlem.

Właśnie mija nieco ponad miesiąc odkąd Flai pożegnał się na dobre z małymi brązowymi kuleczkami, a zaczął odkrywać świat korpusów, szyj i innych jadalnych części zwierzyny wszelakiej. Nie powiem, że jest mi łatwo – jako wegetariance – ale po psie widzę, że była to dobra decyzja. Mimo, że nigdy nie był gruby, to teraz schudł przede wszystkim optycznie, nabrał więcej masy mięśniowej, nie ma takiego zajoba na punkcie jedzenia, trawi lepiej i lepiej wykorzystuje energię. Wad nie zanotowano żadnych.

Na szczęście oba moje psy są absolutnie wszystkożerne, zamiast smaczków w sesjach klikerowych/obediencowych używam surowej marchewki lub jabłka, a każda papka warzywna, kefir, twaróg czy jajko witane jest z podobnym entuzjazmem co mięcho.

Amen :)

 

 

KJF

Reklamy

2 responses »

  1. „nie ma takiego zajoba na punkcie jedzenia”
    hahahaha :D:D

    od teraz mój główny powód, dla którego warto się przerzucić na barfa :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s