Jak to z tymi strzałami bywa…

Zwykły wpis

Niestety oba moje psy zaliczają się do tego sporego procenta lękowo reagującego na strzały.

U Jima sprawa była jasna, bo on mocno reaguje na wszystkie głośniejsze dźwięki – po prostu całkowicie wyłącza się i ukrywa w ciemnym kącie. Straszliwie utrudnia to nam życie i straszliwie obawiam się pierwszych szetlandzkich zawodów halowych (tak tak, już jutro). Dzięki intensywnej pracy z roku na rok coraz łatwiej jest Jimowi funkcjonować w halach, na różnego rodzaju imprezach i zawodach, jednak nadal byle huk wyłącza go z pracy na co najmniej pół godziny.

U Flaia z kolei sprawa jest zupełnie inna. On nigdy nie przejmował się głośnymi dźwiękami (wręcz przeciwnie, uwielbiał je powodować) i nie przejmuje się nadal.  Pierwszy sylwester minął nam na totalnym luzie, zero lęku, nawet ani śladu zaniepokojenia. Skończył dwa lata i nagle… niestety, reakcję lękową na strzał i w tym egzemplarzu posiadam. Wprawdzie Flai jest w stanie pracować, ale nie stanie przede mną z merdającym ogonem i miną „co robimy?”. Wykona to, co jest do wykonania, polata za piłeczką, dyskiem, poćwiczy obi. Ale zwolniony z pracy stuli uszy i stanie z ryjem skierowanym do domu i pytaniem w oczach „możemy już iść?”.

I wiem dokładnie, że mojego następnego psa wezmę po rodzicach ze sprawdzoną i nie lękową reakcją na strzał i po bardzo dobrej socjalizacji od samego początku z różnymi głośnymi dźwiękami. Amen.

I jeśli kiedykolwiek zostanę hodowcą, psa z lękliwością na strzał nie rozmnożę. Bo wiem, że o ile z pieskiem kanapowym z takim problemem dałoby się żyć, to serce się kraje, jak szelciak o dużym, odważnym w gruncie rzeczy, serduszku ucieka do kąta, bo jakiemuś kretynowi zachciało się w środku dnia odpalić petardę.

 

KJF

Reklamy

6 responses »

  1. Przeczytałam dziś większość notek i stwierdziłam jedno: MASZ CUDOWNE PSY (szczególnie Flai, ale to wyszeptałam tylko w myślach coby się słodkiemu Jimmi’emu przykro nie zrobiło, zresztą ja nie faworyzuję psów, niech sami sobie hierarchię ustalają – ciii, Flai to mój faworyt).
    Mam do Ciebie jedno, jedniutkie, najpierwsze i ostatnie (naprawdę ostatnie…^^) pytanie: jaką i skąd masz linke z amortyzatorem do bikejorkingu z Flaiem? (gratki, że z owczarkowatym rowerujesz)

  2. taka standardowa nadwrażliwosc na dzwieki (czy to w formie reakcji na nie czy porzadnej lekliwosci) niestety czesto wychodzi później.
    zastanawia mnie na ile na taka czysta nadwrazliwosc, ktora pies ma zakodowana genetycznie wplywa socjal u hodowcy?
    skoro nic strasznego sie nie stalo, a pies i tak zaczal sie bac to czy jak bedzie socjalizowany pod tym katem to tez zacznie sie nagle bac czy nie?

    • Flai był bardzo starannie socjalizowany z dźwiękami rozmaitymi (wliczając taczanie stalowego wiadra po betonowej podłodze hali ;D), a i tak się boi – i właśnie zaczął się bać nagle. Więc nie wiem.
      Ale zagadnienie bardzo ciekawe ;)

  3. jest jeszcze wczesna socjalizacja u hodowcy, ciekawe jak to wplywa na późniejsza nadwrażliwosc na dzwieki.
    Ogolnie przy psach z duzymi popedami czesto trudno sie dowiedziec, ze maja reakcje na strzal, bo jak pracuja to nie zwracaja na nie uwagi – co innego w zyciu codziennym ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s