Sen zimowy

Zwykły wpis

Bo ja zimę kocham naprawdę, mróz, śnieg, spacery w zaspach po kolana i wyciąganie z nich szelciaka, czyste (choć mokre) psy i cudowne zdjęcia.

Ale…

Już mam naprawdę dość. Syndrom odstawienia hopek i dysków daje po tyłku i to porządnie. Nie wspominając o rolkach, rowerze, kajakach, dummiku przygotowanym na sezon pływacki czy po prostu rzucaniu piłeczki psu, który, żeby ją złapać, nie musi ryć nosem w śniegu. Psy też odreagowują frustrację oznajmiając wszem i wobec, że hibernują do wiosny. Bo jakoś nie udaje mi się wytłumaczyć burkom, żeby sobie od tak same pobiegały dla czystej radości biegania. One chcą pracować. Trenować!

Stąd i blog hibernuje.

Dobranoc!


KJF czyli zimowa depresja pomnożona przez trzy

Reklamy

One response »

  1. KJFy, nie dajcie się pokonac zimie, nie wy! Proszę nie hibernowac, nie zasypiac, w ogole sie nie przejmowac, a piłeczke moze rzucac na jakiejś rozjeżdżonej drodze, co?

    szelciak pewnie sie kulkuje, biedny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s