Gdzie się podział przycisk off?

Zwykły wpis

Wiosna pełną gębą – mam nadzieję przynajmniej.  Cała nasza trójka przez ostatnie dni działa jak na dopalaczach, cóż się dziwić, przy takiej pogodzie ciężko usiedzieć w domu. Z niecierpliwością czekam, aż śnieg, lód i błoto znikną z leśnych ścieżek i będziemy mogli cieszyć się bajkiem (po ostatniej błotnej wyprawie, która zakończyła się tym, że z przodu wyglądałam jakbym się co najmniej czołgała po bagnie – Fuusie przydałby się błotnik), a na razie…

FRISBEE!

Miło widzieć, że przez niemal (21.10 pierwszy śnieg!) pół roku, bo w tym czasie nic konkretniejszego nie udało nam się zrobić, niewiele nam się w tej kwestii zepsuło, a sporo nawet poprawiło. Przede wszystkim ja rzucam pewniej i cieszę się z tego rzucania i zaczynam odważniej kombinować z różnymi manewrami. Dzisiaj udało mi się w końcu rozkminić zig-zaga (tak, tak, my i nasze piekielnie dynamiczne postępy), passingi robimy na całkowitym luzie, a aroundy to w ogóle sama przyjemność jest. Odpuściłam sobie, z racji posiadania na sobie względnie czystych ubrań, których nie miałam ochoty prać po raz kolejny dzień po dniu, vaulty i overy, ale i tak pół twarzy miałam w błocie. Dziwne.

Do tego Fuusa zgubił gdzieś, jak w tytule, przycisk off, biega, skacze, lata, zachowuje jak półroczny szczeniaczek, uhahany jest niesamowicie i ma mnóstwo energii. Stęskniłam się za moim Flaikonikiem :)

Z innych spraw: walczymy z Fuusowym oczkiem, katarkiem i kulawizną, zobaczymy co z tego wyniknie.\

 

Foto szufland, w sensie z lutego, mgnienie wiosny znaczy się.

Z wiosennym uśmiechem – KJFy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s