Fuusa

Zwykły wpis

Jakoś tak bez echa minęły Fuusowe urodziny. A przecież skończył 3 lata już.

Choć wciąż nie mogę uwierzyć…

No cóż. Jest. Nie do końca taki, jakiego sobie wymarzyłam… ale to on, żaden inny, kiedy wyczuje, że coś ze mną nie tak, przylezie i się zacznie wgapiać we mnie tymi złocistymi oczyskami, merdać ogonem i marszczyć ryj, co zawsze, ale to zawsze, powoduje, że się uśmiecham.

Ot, Fuusa.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s