Jest fajnie.

Zwykły wpis

A będzie jeszcze fajniej ;)

Uwielbiam, kiedy życie mnie zaskakuje, jeszcze bardziej uwielbiam, jeśli zaskakuje mnie pies i to na tydzień przed zawodami. I to w momencie, kiedy mocno zastanawiałam się, czy jest sens w ogóle podejmować takie wyzwanie. Oznajmiam wszem i wobec: passingi wróciły i mają się bardzo dobrze. Podobnie aroundy. Overy. Odpuściliśmy wczoraj vaulty, jestem frisbee girl i siniaków/szram/krwi się nie boję, ale bez przesady ;). Masochistką z kolei nie jestem i nie zamierzam w najbliższej przyszłości zostać.

Martwi mnie tylko stan dysków, które z treningu na trening mają się coraz paskudniej. Niestety koszt kompletu mnie absolutnie przerasta, mam nadzieję, że nie będę zmuszona do skorzystania z talerzyków DC, bo nie jestem do nich zbytnio przyzwyczajona – ale jeśli destrukcja naszych niebieskich Xtrasów będzie postępować w takim tempie, to będzie to nieuniknione. Mimo wszystko jest to przyjemniejszy dla portfela sport niż agility, do tego pozwala mi wykorzystać zalety mojego psa, a niektóre z nich w agility nie są może wadami – ale przeszkadzają.

W ogóle ostatnio zmieniłam front, a zarzekałam się, że to nigdy nie nastąpi. Cóż… Po pierwsze: nie chciałam aussika (tym bardziej samca i to marmurka? wolne żarty), po drugie: nie chciałam robić żadnego frisbee (agility, obedience, a nie jakieś ciepanie plastikiem, zlitujcie się!), po trzecie: nie mam już wyboru. Wsiąkliśmy. Na dobre.

Idę wybierać muzykę na free, cały czas waham się pomiędzy trzema piosenkami, z których pasuje każda – w zależności od mojego nastroju raz jedna lepiej, raz druga.

Wczorajsze dowodne Fuu.

KJF

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s