Czynnik ludzki

Zwykły wpis

Wrażenia po DCDC Chorzów mieszane – głównie przez czynnik ludzki, jak widać w temacie wpisu. Nigdy nie myślałam, że jestem w stanie tak, powiedzmy sobie szczerze, spieprzyć mojemu psu freestyle. Bo przecież Fuu umie bardzo dużo, jest kapitalny w tym co robi… tylko ja jeszcze ni potrafię tego pokazać. Po prostu. JA :) Przyznaję się bez bicia, żem winna. Wprawdzie i Fuu nie dał z siebie wszystkiego, nie pracował tak, jak potrafi, ale na ile moje zachowanie na to wpłynęło nie potrafię powiedzieć. Pewnie jakbym się ogarnęła, to i jemu ułatwiłabym sprawę ;)

Nie lubię roztrząsać „co by było gdyby”. Wiem dobrze, że gdybyśmy staranniej przygotowali ten free, albo chociaż raz przećwiczyli cały z uwzględnieniem limitu czasu wszystko ułożyłoby się znacznie lepiej. Ale teraz już wiem, czego się po moim psie spodziewać, czego się spodziewać po sobie (niezbyt wiele ;)), wiem, że musimy zainwestować w nowe dyski, wiem, że potrzebuję wyćwiczyć parę istotnych elementów. Nie chcę mówić o samych negatywach – jestem całkiem dumna z rundy toss&fetch i niebagatelnej (z mojej perspektywy) sumy 12 punktów, na którą złożyły się lepsze i gorsze, ale wszystkie złapane (!), rzuty. Wprawdzie muszę poćwiczyć jeszcze dalsze i wyższe rzuty, opracować osobną strategię na t&f, bardziej wysyłać psa naprzód, ale i tak nie było to masakryczne. A wierzcie mi – mogło być ;)

Niewiele osób tak naprawdę widziało Flaiowe początki. Nie było łatwo i to nie jest tylko zwyczajna gadka motywacyjna – naprawdę zabrało mi dużo czasu, by doprowadzić wszystko do obecnego stanu. Stanu, kiedy mogę iść na łąkę i porzucać, nie martwiąc się o takie rzeczy jak aport, motywacja czy nie bojąc się innych technik rzutowych. Nie jest idealnie – ale mnie straszliwie nudzą ideały :)

Podsumowując krótki acz treściwy wywodzik: ogólnie z zawodów jestem zadowolona: znacznie bardziej z psa niż z siebie, znacznie bardziej z t&f niż free, znacznie bardziej z ogólnej pracy niż wyniku.

Do zobaczyska we Wrocławiu!

KJF

Advertisements

4 responses »

  1. Tera przynajmniej wiesz co zrobić aby wygrać we Wrocku ;D. Skoro nudzą Cię ideały to jak ty żyjesz z tym idealnym Jimmy’m? ;D Domagam się filmiku.
    Pozdrawiam – pewna tajemnicza czytelniczka

  2. na ostatnim foto zajebisty look w obiektyw :D
    gratuluję Wam, super, że w końcu udało się wystartować, no i życzę powodzenia następnym razem! bo że będzie zajebisty to nie wątpię :)

  3. cyt:”Niewiele osób tak naprawdę widziało Flaiowe początki. Nie było łatwo i to nie jest tylko zwyczajna gadka motywacyjna – naprawdę zabrało mi dużo czasu, by doprowadzić wszystko do obecnego stanu. Stanu, kiedy mogę iść na łąkę i porzucać, nie martwiąc się o takie rzeczy jak aport, motywacja czy nie bojąc się innych technik rzutowych.”

    Jakbym czytała o Bluesie :)) Choć do tej pory mam stresa wychodząc na pole, czy pies mi gdzieś nie zwieje.

    Gratulacje debiutu, teraz będzie już tylko lepiej :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s